Testimonials

Andrzej Twarowski

Współwłaściciel Sandler Training Polska, ojciec dziewiątki dzieci – z jedną i tą samą żoną.

W Sandlerze mamy taki claim reklamowy „Finding Power in Reinforcement”. Pokazujemy, że nie da się nauczyć nowych skutecznych, nawyków sprzedażowych w trakcie pojedynczego szkolenia. Trzeba wdrażać w praktyce nowe umiejętności i cały czas trenować, podnosić swoje umiejętności pod okiem coacha. Brzmi znajomo? 😉 Poza tym atmosfera w boxie na Ursynowie jest super. Widząc wszystkich „gladiatorów” CrossFitu jako początkujący mam poczucie pełnej akceptacji i wzajemnej mobilizacji. No dobra, jak Karol mówił na początku „Andrzej, ty weź różową sztangę”, to mnie to trochę wkurwiło 😉 Efekty widzę. Po kilku miesiącach CrossFitu, zacząłem lepiej grać w kosza, poza tym widzę, progress w poszczególnych ćwiczeniach.

Igor Sadurski – twórca Vegan Buczer

Na pierwszy trening przekonała mnie moja żona Tosia Sadurska, która też u nas trenuje – wsadziła do samochodu i zawiozła do boxa. Poszliśmy na intro i już zostaliśmy, niedawno minęły dwa lata od tamtego momentu. Wcześniej trenowałem trochę na siłowni, ale bez trenera i odpowiedniego planu szybko kończył mi się zapał. Teraz jest i jedno i drugie, a do tego fajna, rodzinna atmosfera. Na tyle fajna, że i mi udało się wciągnąć do boxa kolejne osoby.

Topowa Dycha – Artur Filipowicz

TOP10 najpopularniejszych polskich youtuberów! Śledzi go pół miliona fanów.
„Kiedyś przypadkiem brat Bartosz Filipowicz, który również u nas trenuje, zabrał mnie na INTRO i od razu mi się spodobało! Nie tylko wiem jak i co mam ćwiczyć – zawsze jest trener, który wytłumaczy jak wykonać jakieś ćwiczenie. Nie można też nie wspomnieć o świetnej atmosferze, która panuje w boxie. Na pewno długo tu zabawię!”

Mirek Burnejko

Jest jednak coś jeszcze, co zrozumiałem dopiero po dołączeniu do CrossFit Ursynów i kilku miesiącach treningu. To nie jest typowa „siłownia” z ładną nazwą „CrossFit”. To społeczność ponad wszystko. Banda ludzi, na pozór innych, którzy mają podobne cele,
uwielbiają sport, wspierają się nawzajem, nie wywyższają się, służą pomocą, dobrym słowem, radą, doświadczeniem. Chciałem lepiej wyglądać i być silniejszym. Dostałem wspaniałych ludzi, a wygląd i siłę dostałem jako efektem ubocznym. Możecie mnie spotkać, prawie codziennie o godzinie 6:30, gdzie razem ekipą pozytywnych świrów, dokonujemy rzeczy, o których nie myśleliśmy jeszcze pół roku temu.

Jakub Gutkowski

Nie zostałbym z tym CrossFitem tak długo, gdyby nie trenerzy z CrossFit Ursynów – przyszedłem i się zakochałem w miejscu. SERIO, atmosferę tworzą ludzie. A w CrossFit Ursynów są po prostu zajefajni ludzie. A więc jak zastanawiacie się nad jakimiś sportem, uchem, dodajcie sobie CrossFit do listy – pójdźcie raz na intro a raz na klasy dla początkujących i zobaczcie czy wam się to spodoba. Jak tak, to wiecie co robić 😉

Kamil Timoszuk

BOX TRIP 2015 – CROSSFIT URSYNÓW – bloger CrossFit.
Po przejściu dosłownie paru kroków, na ulicy Lachmana 3, wśród wysokich wieżowców znajduje się budynek, który już na pierwszy rzut oka różni się od wielu tego typu miejsc. Wszystko to za sprawą dużych okien, umiejscowionych niemal z każdej strony boxa, które przede wszystkim powodują dwie rzeczy. Pierwszą z nich jest fakt, że w samym boxie niemal zawsze jest jasno. Drugą kapitalną rzeczą jaką robią te okna to fakt, że dzięki nim box sam w sobie nie będzie potrzebował praktycznie żadnej dodatkowej reklamy na osiedlu. Już pierwszego dnia masa ludzi przechodzących obok, zaglądała przez wielkie szyby z zaciekawieniem, co tam ci wariaci odstawiają. A tu tylko były robione krosfity.
Wiecej przeczytacie: http://kamiltimoszuk.pl/box-trip-2015-crossfit-ursynow/

Wulgarny Poradnik CrossFitowy

Kurwa, polecam 100%. Byłem i na pewno wrócę po więcej bo to co tam zobaczyłem to prawdziwe złoto. Trener Wierzba, który przywitał mnie o 6:30 miał taki power jakby dali mu w szpitalu za dużą  dawkę czystego tlenu. To co mi się podobało, że kiedy wpadł losowo wybrany kawałek scooter’a ten podbiegł do telefonu, żeby puścić całą dyskografię, szanuje to fchuj, HEHE. Ludzie mili – widać i czuć, że wszyscy żyją tam w zgodzie jak niedźwiedzie w stadzie.

Trening był dobrze poskładany, na tyle dobrze żeby poskładać mnie w cztery dupy. Nie no śmieszki śmieszkami, ale chętnie sprawdziłbym to miejsce w dłuższym okresie czasu, bo programowanie zapowiada się zajebiście. Miejsce jest kocurem – rozmiar boxa w sam raz, sprzętu tyle ile trzeba i nie jest to ciemna dupa, hala czy inny magazyn tylko solidnie przeszklony budynek byłego ośrodka kultury w środku osiedla. No prawdziwy sztos – jak nie byliście trzeba to sprawdzić sto pro!
Więcej przeczytacie: http://wulgarnyyy.pl/najlepsze-i-nagorsze-boxy-crossfitowe-w-warszawie-wulgarny-box-trippin/

Karolina

Kompetentni, profesjonalni i zawsze uśmiechnięci trenerzy oraz atmosfera jaka tworzą wraz z klubowiczami sprawi, że będziesz wracać każdego dnia po kolejną dawkę pozytywnej energii. Przyjdź i sprawdź. Już po jednym treningu zostaniesz dumnym niedźwiedziem.

Piotrek

Fajne miejsce, świetna atmosfera (mimo, że jestem z innego miasta czułem się jak u siebie), profesjonalne podejście do każdego z osobna. Nic tylko wylewać poty!

Iza

Super miejsce, trenerzy, klimat, organizacja. To wszystko sprawia, że nawet z mojego „Rembrige” chce mi się dojeżdżać na drugi koniec Warszawy.